Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Autorzy jednej ksiazki
Osłomania > Dyskusje i Pogawędki > Czytelnia
Yahol
Skoro juz, tak sie stalo, jak sie stalo, postanowilem troche spamu rozeslac, na terytorium Oli, Fide & consores i zakladam nowy topic:
a mysl przewodnia jest taka:
Autorzy ktorzy napisali tylko jedna dobra ksiazke
i albo nic wiecej, albo nic nowego i dobrego.

Moje typy:

1. Umberto Eco - Imie rozy
Uzasadnienie:
-zacny Umberto napisal (i tu zadajemy sobie pytanie, czy rzeczywiscie napisal?) Imie Rozy, ksiazke genialna, piekna, madra, ze wszech miar doskonala.
Istnieje zagadka, morderstwo, w zamnknietym klasztorze, klasyk - mamy wszystkich podejzanych w komplecie na miejscu, mamy slady, tropy, wslazowki. Wszystko jest. Tylko,- slady wioda do nikad, tropy sa przypadkiem, wskazowki okazuja sie byc mylace i nie majace znaczenia.
Wszystko napisane z nerwem, w tempie - doskonalosc.
(i tu rodza sie watpliwosci, czy aby zacny Umberto po prostu nie przepisal dziela innego autora i wydal jako swoje?)
Czemu, zapytacie? Ano... nastepne ksiazki to zupelnie inna bajka. Mogl ich swobodnie nie napisac. Wahadlo..wezmy- jedna strona dobrego tekstu (ta o Templariuszach - widac nerw, tempo, narracja jak z innego swiata) reszta nudy, flaki z olejem. Tajemnica tworzaca tajemnice, nie wiodaca do nikad. Marudzenie, nudzenie. Zero, nic, null, pustka.
Tylko jacys nawiedzeni fani szukaja drugiego, treciego, czwartego dna, ktorego nie ma.
Wyspa dia poprzedniego, Semiotyka.....to samo.
Jedyne co mu sie jeszcze udalo: Notatki na pudelku od zapalek, zbior feietonow....koniec.
Jest dla mnie wylacznie autorem jednej ksiazki.

Joseph Heller i oczywiscie Paragraf 22
Doskonalosc o nonsensie wojny. Absurd w absurdzie.
Napsal kilka ksiazek, nawet kontynuacje Paragraf 22 bis.
I co, i nic . Zadna z nich nawet nie jest cieniem tamtej. Gdyby nie napisal - nic by sie nie stalo. Nawet niezle Namaluj to, nie zmienia mojego zdania. To autor jednej ksiazki.

Walter M. Miller jr i Kantyczka dla Leibowitza
S&F klasyka. Doskoalosc.
Kantyczka jest opowieścią o losach ludzkości po katastrofie nuklearnej.

Rolę przewodnika tych, którzy przetrwali, przejmuje odrodzony Kościół katolicki, a konkretnie mnisie zakonu Leibowitza. I w zasadzie się to udaje, podobnie jak stało się to już raz w dziejach, bowiem przetrwanie skarbów kultury w mrokach średniowiecza zawdzięczamy głównie mnichom irlandzkim.

Jest to powieść prosta, ale skłaniająca do myślenia. Dla fantastyki naukowej był to kamień milowy, o zaznaczyła przyznana jej w 1960 roku nagroda Hugo. Po ponad trzydziestu latach Miller rozpoczął pisanie drugiej części powieści. Czyli Leibowitz i dzikokonna - nawet sladu tamtej mysli, pomyslu, nic. Gdyby nie napisal...nie zarobilby kilku dolarow, wylacznie.
Sztandarowy przedstawiciel nurtu, autor jednej ksiazki.

CDN biggrin.gif jak bede mial czas i ochote. biggrin.gif

Ps: zupelnie jak w pochodzie 1 majowym, dla tych co pamietaja, albo w malzenstwie:
"wola maszeruje, ochota juz przeszla"
Magnolia__
p. Grass "Blaszany bebenek"

fenomenalna ale tylko ona.. refleksje sa zbyt zbiezne z myslami poprzednika a nastroj jakis nie ten zeby sie powtarzac
pozdrawiam Magnolia__
bachor
Marcel Proust napisał "W poszukiwaniu straconego czasu" przez 14 lat zamkniety w pokoiku wytlumionym korkiem, a potem wziol i umarł, jeszcze cos tam na boku skrobnoł, ale sie w czasie rozmyło.

James Joyce "Ulisses", w tej ksiazce jest wszystko. Wczesnijsze dzieła, jak "Portret artysty z czasow mlodosci", "Stefan Bohater", "Jabłuszka za pensa", "Giacomo Joyce" i "Tułacze" byly tylko wprawkami do arcydzieła, Poznijsze "Finnigans Wake" jest juz tak daleko posuniete w wieloznacznosciach formy, ze prawdopodobnie tylko kilkaset osob przeczytalo calosc do konca i to ze zrozumieniem. Jak narazie nie przetlumaczona na zaden inny jezyk, bo sie nie da, na polski przelozono tylko fragmenty 2 rozdzialow. Zreszta malo kto ma calosc, w sprzedazy jest glownie uniwersytecki bryk, skrocona wersja do 1/3 objetosc. 2 lata szukalem calosci. Wiec wybitny i przytym strawny jest tylko "ulisses"

Michaił Bułhakow "Mistrz i Małgorzata", owszem napisal wiecej, ale to juz zdecydowanie nie ten poziom.

Dante "Boska Komedia", ktos zna cos jeszcze?

Cervantes "Don Kichote" tak samo, nic wiecej nie wytrzymalo proby czasu.

Frank Herbert "Diuna", przy czym chodzi mi o pierwszy tom o tym tytule, potem jedziemy rowno w doł. Innych, nie diunowych ksiazek nie ma nawet co otwierac.

Szołochow "Cichy Don", przy czym nie ma pewnosci co do autorstwa, ale z cala pewnoscia nic wiecej ten osobnik nie popelnil.

Eco mial tez dobre "Wahadło Foucaulta", gwesti gustu, ja w tym wiele znalazlem
a Grass "Turbotta"

//I jak Yasiu dosc spamu?
Yahol
CYTAT(bachor @ 23.02.05 - 16:14)
Marcel Proust "W poszukiwaniu straconego czasu"
James Joyce "Ulisses"
Michaił Bułhakow  "Mistrz i Małgorzata"
Dante "Boska Komedia"
Cervantes "Don Kichote"
Frank Herbert "Diuna"
Szołochow "Cichy Don"

Eco mial tez dobre "wahadło Foucaulta", a Grass "Turbotta"
*

Nie badz leniem - uzasadnij!

I nie zgadzam sie:
Joyce - napisal inne rownie dobre ksiazki.
Bulhakow - z cala pewnoscia, Biala Gwardia, Notatki na mankietach, Straszne jaja.....
Dante - no na milosc Boska Dante, kalac go sasiedztwem Szolochowa...
Frank Herbert - tu sie zgodze, ale piecioksiag Duny to jest, tak naprawde, jedna ksiazka, nie piec osobnych.

Ps: 4all - mimo wszystko, poprosze o uzasadienia.
pkacz
Veto! Nie pozwalam:

Umberto Eco jest też autorem doskonałego. w mojej opinii, Baudolino! Ciekawy pomysł, epicki rozmach wielka erudycja...

Frank Herbert napisał także m.in. "Twórcy Bogów" - mimo iż bez rozmachu "Diuny" (i bez jej rozdęcia), to jednak doskonała lektura sensacyjnofantastyczna. Znów kuszący pomysł, stworzenie boga i zmierzenie się z tego stworzenia konsekwencjami... Polecam. Dodatkowo Herbert ma w dorobku sporo mniejszej klasy powieści ale wciąż powyżej średniej sf.

Swoje typy podam Wam później, metodą "na Yasia" czyli gdy mi siebedzie chciało i znajdę czas... smiley13.gif
Garkhamell
Faktycznie "Imie róży" było najlepszym z dokonań Eco ale aż tak daleko bym sie nie posuwał z oceną innych jego książek. Poza tym gdzieś słyszałem że wypuścił naową powieść jeszcze nie wydaną w naszym kraju. Nie wiem czy to prawda. Ale jeśli tak to poczekamy zobaczymy.
Witch of Rybotycze
Diuna - F.Herberta - zdażyło mi się natknąć na inne "dokonania" i przeraziłam się.Zaczynam podejrzewać, że cały cykl o pustynnej planecie ktoś Mu podpowiadał.
alban
Jesli pozwolicie troche zartobliwie podejsc do tematu,wprawdzie nie napisali swoich dziel ale jednak w pewnym sensie byli autorami:
św.Jan
św.Marek
św.Łukasz
św.Mateusz

no i jeszcze

Mahomet
easio
Jeśli chodzi o autorów jednej książki (czy dobrej czy nie kwestia gustu a o gustach... się nie dyskutuje) to niewątpliwie jest nim Adolf Hitler twórca "Mein Kampf".

Nie mam zamiaru siać tu propagandy i nawoływać do zapoznania się z lekturą bo ta książka w Niemczech jest zabroniona ale my przecież żyjemy w Polsce a tutaj jej reedycja wcale nie jest - jak sięokazuje - nielegalna. Świadczy o tym artykuł prasowy (cytując za PAP):

CYTAT
Niemiecki kraj związkowy Bawaria zapowiedział, że będzie poszukiwał prawnych możliwości wstrzymania wydania w Polsce książki Mein Kampf Adolfa Hitlera.

Bawarski minister finansów Kurt Falthauser zwrócił się za pośrednictwem niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych do ambasady Niemiec w Warszawie z prośbą o zbadanie możliwości zastosowania środków prawnych przeciwko publikacji - powiedziała rzeczniczka ministerstwa w Monachium, Judith Steiner.
Powodem interwencji były doniesienia agencyjne o ukazaniu się książki w Polsce - wyjaśniła rzeczniczka. W Polsce w nakładzie dwóch tysięcy egzemplarzy wydało ją niedawno wrocławskie wydawnictwo XXL.
W Niemczech wznawianie Mein Kampf i innych nazistowskich publikacji jest zabronione i podlega karze. Natomiast dawne egzemplarze mogą być sprzedawane w antykwariatach i na pchlich targach. Książka dostępna jest także w bibliotekach naukowych.
Alianckie władze okupacyjne przekazały Bawarii prawa autorskie do wszystkich publikacji Hitlera, ponieważ do śmierci w kwietniu 1945 r. był on zameldowany w Monachium, stolicy landu.
Napisana przez Hitlera w latach 1925-1927 książka zawiera rasistowski program hegemonii niemieckiej w Europie.


Książkę można kupić legalnie w internecie a dowodem na to jest:



Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać treści "Mein Kampf" i raczej robienie tego byłoby conajmniej nie na miejscu. Odżegnuję się tym samym od reklamowania tej pozycji jednakowóż zaznaczając istnienie takowej pozycji w literaturze.

Podkreślam, iż to nie rządy czy urzędy decydują o tym, co czytają ludzie więc jeśli ktoś zechce to i tak tą książkę przeczyta. O jej wartościach - już pisałem - kwestia gustu.

Zanim posypią się gromy na moją głowę na temat propagowania nazizmu i rasistowskich treści chciałem wszystkim przypomnieć, że wojna się skończyła dawno temu oraz co chyba najważniejsze:

"O HISTORII TRZEBA MÓWIĆ - NIE WOLNO NIĄ ŻYĆ !!!"
Yahol
CYTAT(Phoenix @ 24.02.05 - 09:42)
Jeśli chodzi o autorów jednej książki (czy dobrej czy nie kwestia gustu a o gustach... się nie dyskutuje) to niewątpliwie jest nim Adolf Hitler twórca "Mein Kampf".

*

I tu masz racje, duza racje, A. Hitler napisal (inna rzecz czy sam) bardzo wazna ksiazke. I zupelnie nie rozumiem dlaczego ma byc na indeksie. Jest to ksiazka ktora na los swiata wplynela i wplywa i warto ja poznac.
Choc przyznaje, przekopanie sie przez metlik slow, mysli, skrotow, mitow jest bardzo trudne.

To jest autor jednej waznej ksiazki
Wyszedles na prowadzenie z tym autorem biggrin.gif
Yahol
A co powiecie o Kenie Keseyu i jego "Locie nad kukulczym gniazdem" ???
Toz to zaprawde autor jednej ksiazki biggrin.gif
I zeby pekl jak ....no nie wiem co biggrin.gif nie napisze juz nic lepszego, ba rownego tej ksiazce.
korsarz
Nie napisalby gdyby jeszcze pisal. Kesey zmarl kilka lat temu. Ale niewatpliwie "Lot" jest zupelnie ponad wszystkimi innymi jego pozycjami.

Co do Grassa to sie nie zgadzam. Pomimo ze "Bebenek" jest lepszy niz inne jego ksiazki to "Psie lata", "Kot i mysz" a nawet "Moje stulecie" stoja wysoko powyzej poziomu przecietnosci.

Z "jednoksiazkowców" oprócz Keseya mozna wymienic J.D. Salingera z jego "Buszujacym w zbozu"...

Czy ktos z was zna cos naprawde znaczacego Kundery oprócz "Nieznosnej lekkosci bytu"? Bo ja pomimo tego ze przeczytalem kilka innych jego ksiazek to nie znalazlem w nich prawie niczego zajmujacego...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2012 Invision Power Services, Inc.