Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Jak nauczyc sie bić??
Osłomania > Dyskusje i Pogawędki > Sport - Kafejka
Stron: 1, 2
BLINK
Siema!!!
Wiem ze moze lamerskie pytanie ale jak mozna nauczyc sie bic?? Nasz swiat jest coraz bardziej niebezpieczny.Ostatnio wracajac o 22 na glownej ulicy jacys kolesie szukali zadymy!!!!!!!! A co z tego ja bym ładnie dostał gdy bym sie postawił!!!! NIe dostalem ale kto wie co by bylo dalej?:/
Nie chodzi mi o nauke w jakiej szkolce bo szkoda głowy!! chcial bym sie sam nauczyc!!
Czekam na odpowiedzi!!!!!!!
Jimi
Najlepsza szkołą jest ulica tongue.gif

A tak powaznie to kiedys zamieszczalem linki do filmow z technikami walk ulicznych smile.gif) Bardzio ciekawe dzwignie, touchdown'y itp:)

Jak chcesz to moge poszukac smile.gif
SebNET
Też dostałem z 3 razy po gębie za nic. Dwa raz dostałem za nic, a raz gdy ukradli mi kiedyś taką zabaweczkę zwaną "laserem" jak miałem z 14 lat. Nic się na to nie poradzi, najważniejsze to chodzić grupą lub jeździć autem. A co do tego bicia to powiem ci tyle, że najlepiej to się wcale nie bić. Przemoc nie jest najlepszym doradcą, ale jeśli juz musisz to wal z całej siły i uciekaj cool.gif
lysywujta
Witaj!! Od 9 lat stoje na bramach w pubach ,dyskotekach.Przez 2 lata trenowalem karate shotokan,pozniej boks w klubie sportowym,ale wszysko bedzie na nic jezeli nie bedziesz mial "tego czegos",czyli widzac czepiajacego sie Ciebie kolesia,wiekszego i silniejszego podejmij zawsze wyzwanie.Mozesz kolesia trafic jednym strzalem i padnie.Zaczynajac od poczatku.Trenujac technike i szybkosc uzywam worka bokserskiego ,ktory mam w garazu,a zeby polepszyc sile ciosu macham sztanga.Aby dobrze umiec walczyc potrzeba praktyki i 'tego czegos'.Nie mowie abys jezdzil na jakies ustawki ale powalczyl np.z kolega w rekawicach.Ja nie lubie sie bic,walcze tylko w ostatecznosci i tylko na solo.Jezeli jest wiecej niz jeden to trzeba uciekac bo i tak cie ukopią. Badz zawsze honorowy i nie kop lezacego.Uzywaj swojej sily i przewagi tylko do samoobrony.Pomysl zanim cos zrobisz.Moze to zabrzmi dla wielu smiesznie co napisalem ale kieruje sie takimi zasadami odkad bawie sie w bramke i musze sie przyznac ze mialem tylko raz podbite oko bo zle ocenilem sytuacje,czyli wyszedlem na solo a ich bylo kilku i mnie uklepali.Pozdrawiam smiley13.gif
kalion
A ja jeszcze odziwo nigdy nie dostalem od nikogo nawet na dyskotekach.
I tez czesto chodze sam na dyskoteki , ale chyba najlepszy sposob to sobie kupic paralizator lub gaz albo kopnac goscia tak na dziewczyne czyli w jego czuly punkt ponizej pasa tongue.gif tego napewno nie przezyje smile.gif

EDIT:
Tylko ze najgorsze jest czasami ze te solowki sa nie sprawiedliwe , wiem bo moj kolega kiedys opowiadal ze jakis jego kumpel bil sie z jakims gosciem wygral z nim na solo ale zaraz koledzy tego goscia naskoczyli na niego i dostal takie becki ze chlopak mial since.Ale chlopak sie zrewanzowal i za jakis czas wpadl do klubu ze swoja ekipa to wtedy byly becki smile.gif
BLINK
CYTAT(Jimi @ 25.07.04 - 23:41)
Najlepsza szkołą jest ulica tongue.gif

A tak powaznie to kiedys zamieszczalem linki do filmow z technikami walk ulicznych smile.gif) Bardzio ciekawe dzwignie, touchdown'y itp:)

Jak chcesz to moge poszukac smile.gif
*




A mozesz mi podac linki do tych filmow bo nigdzie nie moge znalesc huh.gif
Maryan
Bas.Rutten.-.Superior.Free.Fight.Techniques.Volume.8.-.Takedowns,.Setups,.Ground.Fighting.mpg ok 600MB

Bas.Rutten.-Vol2.-.Armbars.And.Armlocks.mpg ok 450MB

Bas.Rutten.-Vol5.-.Street.self-defense.mpg ok 280 MB

Filmiki nie sa najlepszej jakosci i sa po angielsku ale wszystko jest ladnie pokazane...
Nic tylko cwiczyc i cwiczyc.
Pozdrawiam
DiTOX
Moich 3 kumpli jeździło na inną dzielnice i szukali zadymy teraz sie piorą za***iście ale ich wygląd trochę sie pogorszył. Zapisz sie na Krav Mage jeśli czujesz sie zagrożony, ale bedzie ciężko dostaniesz po dupie na każdym treningu i nie jest to z pewnością szkółka. Trening przewiduje wiele rodzaji i inscenizowania sytuacji np. walka w pociągu, trening sprowadza się w wiekszości do walki w mniejszości(czyt. z 3 i wiecej przeciwników). Widziałem trening mojego kumpla istny HARDCORE przez duże "H".
Pozdrawiam ph34r.gif
Sajuuk-Khar
Krav Mage to ja nie polecam....bo jest to sztuka szybkiego wykończenia przeciwnika...głównie zabicie go,jest brutalna i co więcej sadystyczna. Jak chcesz sie nauczyć bić to tylko na ulicy ale poco ci to! A filmiki też za dużo ci nie dadzą....
Może potrenuj jakąś sztukę walki.....nie hardkorową........
może.......AIKIDIO....Capoeira
nauczysz sie troche pewności siebie, będziesz miał poglądowy obraz jak unikać bitki, noi w szczególności po capoiera będziesz mógł się popisać wysoką sprawnością fizyczną.....
:-)
DiTOX
CYTAT(Sajuuk-Khar @ 26.07.04 - 08:52)
Może potrenuj jakąś sztukę walki.....nie hardkorową........
może.......AIKIDIO....Capoeira
nauczysz sie troche pewności siebie, będziesz miał poglądowy obraz jak unikać bitki, noi w szczególności po capoiera będziesz mógł się popisać wysoką sprawnością fizyczną.....
:-)
*


A jak przyjdzie co do czego to dostaniesz po pysku. I nic nie będziesz mógł zrobić.
wallbash.gif
POSTMAN
Kiedyś w TV był program o ochroniarzach i tam dawali rady co i jak. Jeden koleś który pracował na bramkach w londynie potem byl ochroniarzem mówił że jak jest wiecej niż jeden napastnik to lepiej uciekać bo nie masz szans. Druga jego radą było to że jak już widzisz że nie unikniesz walki to zaatakowac pierwszy na maxa.
spiz@k
CYTAT(Sajuuk-Khar @ 26.07.04 - 07:52)
Może potrenuj jakąś sztukę walki.....nie hardkorową........
może.......AIKIDIO....Capoeira


Powiem ci, ze i ile Akido jeszcze moze byc to sprobuj Capoeiry jak
kolo Cibie stoi 3 kolesi... Krav Maga jest brutalna bo powstala z potrzeby dzialania
w miescach zatloczonych/zabudowanych/niewygodnych.
Sam ogolnie jestem mocno przeciw "biciu" ale czasami jak juz nie idze uciec to wlasnie cos takiego jak KM moze ci zycie uratowac.
(doslownie) Mam kolege, ktory cwiczy to od jakiegos czasu i bylem mu naprawde wdzieczny za
kilka "chwytow" np. kopniec z kolana, uderzen z lokcia i ...ugryzien.

@BLINK ze mna bylo podobnie kilka lt temu, zaczalem cwiczyc - normalnie brzuszki podnoszenie ciezarkow, regularne cwiczenia.
I tak sobie juz cwicze co dzien przed spaniem (co dzien po 30min. w godz. od 1.30 do 5 rano wink.gif ) nabralem troche masy i to juz dalo efekty.
Zebralem oczywiscie swoje i teraz pewnie latwiej jest mi mowic, ale takie czasami jest zycie.
Gdzies czytalem, ze duzo do tego, czy cie zaczepiom ma wlasnie "postura", wiec zaczelem sie bardziej "prezyc" i okazalo sie,
ze faktycznie jakos przestali mnie zaczepiac. (tu pisze ogolnie, bo pracuje w Katowicach, mieszkam w Zabrzu)
A na poczatku nie bylo wcale za wesolo, ulica obok ok. 200-300 setek cyganow (sory, dla mnie to nie "Romowie" z TV jako,
ze nosza tasaki, noze i pistolety) dalej "biali bezrobotni dresiarze" itp. chociaz dalej jak moge to uciekam, ale bardziej tak jak spiewa Sting:
"Gentelman odchodzi, ale nigdy nie ucieka"
BLINK
CYTAT(DiTOX @ 26.07.04 - 06:35)
. Zapisz sie na Krav Mage jeśli czujesz sie zagrożony, ).
ph34r.gif
*


A co to wogole jest ten Krav mage???
DiTOX
Twórca Krav Maga, Imi Sde Or (Lichtenfeld) urodził się w 1910 roku w Budapeszcie. Dorastał w Bratysławie, w rodzinie gdzie fundamentami wychowania były na równi: sport, humanizm i poszanowanie prawa - wartości, w oparciu o które ukształtował się niezwykły charakter twórcy Krav Maga.

Wartości te zaszczepiał mu od najmłodszych lat jego ojciec, Samuel - postać wyjątkowa ze względu na swój barwny życiorys. Mając 13 lat wstąpił on do wędrownej grupy cyrkowej gdzie przez 20 lat walczył jako zapaśnik, dźwigał ciężary i na inne sposoby demonstrował swoją nieprzeciętną siłę. W tym też czasie uczył się różnych technik walki i samoobrony.

Po skończeniu kariery cyrkowej Samuel Lichtenfeld osiadł w Bratysławie gdzie założył pierwszy klub ćwiczeń siłowych "Herkules". W tym samym czasie wstąpił do policji gdzie zapracował sobie na opinię bardzo skutecznego w działaniu, o wysokim morale, oficera.

Służąc jako detektyw równocześnie uczył policjantów samoobrony i często świadkiem tych zajęć był jego syn - Imi.

Imi od najmłodszych lat trenował pod okiem swego ojca różne dyscypliny sportu łącznie z gimnastyka, a także brał udział w prowadzonych przez niego zajęciach dla policjantów. Talent ruchowy Imiego objawiał się uzyskiwaniem nieprzeciętnych wyników w tak różnorodnych dyscyplinach jak pływanie, gimnastyka, boks czy zapasy. Szczególnie te ostatnie stały się jego ulubioną dyscypliną wieku męskiego co owocowało wygrywaniem przez Imiego niezliczonej ilości turniejów krajowych i międzynarodowych.

W połowie lat trzydziestych, tak jak w całej Europie, w Bratysławie do głosu coraz mocniej zaczęli dochodzić naziści i antysemici. Ludność żydowska coraz częściej padała ofiarą napaści i prześladowań. Imi, ze względu na swą sławę i posiadane umiejętności stał się przywódcą młodych Żydów, którzy czynnie przeciwstawiali się atakom nazistów. Ten okres w życiu Imi Lichtenfelda to czas niezliczonych pojedynków toczonych na ulicy z agresywnymi bojówkarzami, często uzbrojonymi w pałki, kastety, noże a nawet broń palną. Bójki toczone na ulicy, w których stawką było zdrowie i życie, zmieniły poglądy przyszłego twórcy systemu Krav Maga na realną walkę, która jest czymś zupełnie odmiennym od pojedynków toczonych na arenach sportowych. Przeżycia i doświadczenia z tego okresu stanowiły istotny impuls do nowatorskiego spojrzenia na problematykę i istotę walki w obronie życia, z którego po wielu latach powstał "pisany krwią" system Krav Maga.

W 1940 roku Imi zmuszony był opuścić swój dom i rodzinę wskutek zdecydowanie nieprzychylnego nastawienia lokalnych władz, którym solą w oku stała się postawa młodego "wojownika ulicy". Wyruszył w podróż do Palestyny, o której - gdy ją rozpoczynał - nie wiedział, że potrwa aż dwa lata. Przeżycia z tej podróży poważnie odbiły się na zdrowiu Lichtenfelda - wiele lat później dowiedział się, że lekarze nie dawali mu szans na przeżycie, gdy jako rozbitek uratowany przez Brytyjczyków, trafił do szpitala w Aleksandrii.

Po rekonwalescencji Imi wstąpił do Czeskiego Legionu w armii brytyjskiej gdzie służył około półtora roku, walcząc między in. w Libii, Egipcie, Syrii i Libanie. Po zwolnieniu z wojska otrzymał zgodę na wyjazd do Palestyny. W tym czasie, wielu jego przyjaciół i wcześniejszych uczniów służyło w żydowskim ruchu oporu "Hagana" - zalążku późniejszej armii Izraela, gdzie natychmiast doceniono jego umiejętności i przyjęto go do organizacji.

W 1944 roku Imi rozpoczął szkolenie izraelskich bojowników w zakresie sprawności fizycznej, pływania, walki nożem i obrony przed atakiem nożem. Szkoleniem objęci byli członkowie "Hagany" oraz jej grupy do zadań specjalnych "Palmach" i "Palyam", a także funkcjonariusze sił policyjnych. Po powstaniu Izraela Imi Lichtenfeld został Szefem Szkolenia Fizycznego i Krav Maga w armii izraelskiej. W ciągu 20 lat służby doskonalił swój system szkoląc osobiście pododdziały specjalne oraz instruktorów walki wręcz na potrzeby armii.

Po odejściu z armii celem Imiego stało się zaadaptowanie Krav Maga dla potrzeb osób cywilnych, tak aby trafiała w potrzeby kobiet i mężczyzn w różnym wieku i umożliwiła im przetrwanie skrajnie niebezpiecznych ataków z minimalnymi obrażeniami. Powstały dwa ośrodki szkolenia Krav Maga w Izraelu - w Tel Awiwie i Netanya. Równolegle, cały ten czas Imi był konsultantem i czynnym instruktorem Krav Maga armii izraelskiej.

W 1972 r. odbył się pierwszy cywilny kurs instruktorów Krav Maga w Wingate Institute of Sport and Physical Education w Netanya, kuźni instruktorów tego systemu (odpowiednik AWF).

W roku 1988 jeden z najzdolniejszych uczniów i instruktorów Imi Lichtenfelda został przez niego oddelegowany do Europy z zadaniem rozpropagowania systemu na naszym kontynencie. Tym instruktorem był Richard DOUIEB, obecny prezydent Europejskiej Federacji Krav Maga.

Do ostatniego dnia swego 88-letniego życia Imi czynnie uczestniczył w rozwijaniu koncepcji systemu - jego technik i ogólnego pojmowania idei samoobrony i walki wręcz, pracując z instruktorami z Izraela i całego świata.

Wielki Mistrz Krav Maga Imi Sde-Or (Lichtenfeld) zmarł w styczniu 1998 r.

Info ze strony http://www.kravmaga.org.pl
BLINK
A na czym polega ta sztuka Krav Maga ?????
nie chce wiedziec histori smile.gif
Bo historia sie nie obronie sad.gif
POSTMAN
CYTAT(BLINK @ 26.07.04 - 11:29)
A na czym polega ta sztuka Krav Maga ?????
nie chce wiedziec histori smile.gif
Bo historia sie nie obronie sad.gif
*


W skrócie polega na fizycznym wyeliminowaniu przeciwnika jak najmniejszą ilościa ciosów. Ogólnie technika zabijania gołymi rękoma. Jak to komuś zastosujesz na ulicy i koleś już nie wstanie to idziesz za kraty. Najlepiej idż na boks lub judo. Ostatnio był na POLSAT SPORT turniej (polski) róznych stylów walki i wygrał w nim właśnie przedstawiciel judo. Pokonał miedzy innymi gości z tekwondo i karate brazylijskiego. Jak sie nauczysz Judo i walki w parterze to nie ma z toba nikt szans.
Jimi
@Maryan podkradł mi linki o tych filmików wink.gif

Proponuje polskie odwolanie do Krav Maga czyli Combat 56 prowadzony przez A.Kupsa smile.gif Bardzo skuteczne biggrin.gif

Na filmikach również masz niezle pokazane co i jak, i sa tam zawarte elementy Krav Maga.
SebNET
Ja znam lepszy kurs. Jak @Jimi wróci z wojska to wam wszystkim dokopie. Po znajomości daje lekcje za 50 zł godzina biggrin.gif
Bigos
Ekhm nospam.gif
Tak więc zastanawiam się na cholere komu Krav Maga, ? czy Wy chcecie sie nauczyć bronić czy zabijać rip.gif ? Ja żadnej sztuki walki nie cwiczyłem i nie zamierzam, jedynie od czasu do czasu odwiedze siłownie. Nie mam problemów, nie pamiętam kiedy ostatnio ktoś mnie zaczepił. Jeśli miałbym juz wybierać, to wybrałbym sztuke walki która obroniłbym siebie, ale nie kosztem okaleczenia kogoś dożywotnio. Macie racje oczywiście rózne stwory chodza po tym świecie, i nie raz jest tak albo My albo Oni ciach.gif
Znajomy chodzi na Judo już 16 lat, teraz pozostaje mi załowac że gdy on się zapisywał ja takze tego nie zrobiłem. Jednak to sie mija z Celem, najlepiej zacząć gdy jest się dzieckiem. Pózniej nauka juz idzie bardziej opornie.Jezeli miałbym wybierać byłoby to Judo.

Ps.Tytuł owego Topicu mnie zszkował.....

Bigos angel_not.gif
Jimi
CYTAT(SebNET @ 26.07.04 - 13:19)
Ja znam lepszy kurs. Jak @Jimi wróci z wojska to wam wszystkim dokopie. Po znajomości daje lekcje za 50 zł godzina biggrin.gif
*


Tak pewnie biggrin.gif Od razu zrobie kurs na jakas sztuke walki i .....

@Bigos to chodzi o obronę własną lub bliskich osób a nie że ktoś się uczy Krav Maga czy Combat 56 żeby jechać na zadyme i kogoś zabić !!
Jeżeli ktoś zrobił by krzywde tobie lub komus z twoich bliskich to nie patrzyłbyś czy mu złamiesz rękę, zmiazdzysz tchawice czy jeszcze cos smile.gif
konflikt
Jak się bijesz na ulicy okoliczności zwykle nie sprzyjają różnym wymyślnym sztukom walki. Oczywiście najlepsze są pięści + low-kick'i, więc jeżeli chodzi o to polecam kick-boxing lub boks tajski (trudniej znaleźć szkołę). Jeżeli przyszłoby Ci walczyć w parterze to polecam brazylijskie jiu-jitsu - jedna z najskuteczniejszych sztuk walki.
Poza tym nigdy nie walcz z więcej niż jednym przeciwnikiem oraz gdy to jest naprawdę nieuniknione.
Pamiętaj, że agresja jest powodowana strachem. Po jakimś czasie ćwiczenia w klubie zyskasz dużą pewność siebie i będziesz starał się unikać walki, a dodatkową zaletą będzie wysoka sprawność fizyczna.
Pozdrowienia.

P.S.
Niestety nie znam skuteczności różnych krav mag, combatów czy samb. Nie wiem też jakich nakładów pracy i czasu wymagają, więc się nie wypowiadam.
Netah^
Jak juz zostalo wspomniane... jezeli nie masz wyjscia z sytuacji... zaatakuj pierwszy na "maxa" ladujesz goscia w podbrugek i lezy.... wtedy mozesz spitolic z miejsca zdarzenia..... i uratowac tyleczek.. =)
Pozdrawiam smiley13.gif
Maryan
@Jimi te linki oczywiscie kiedys postowales bo sam z nich korzystalem..bodajze na sp. ABC....u mnie caly czas leza w share... cool.gif

Co do walki..to oczywiscie wszyscy macie racje...niestety wszyscy popelniacie ten sam blad....otoz jak ktos chce kogos pobic to nie idzie sam, bierze kumpli..i nigdy nie bedzie tak ze wyskoczycie na solowke. Niestety dresiki z lawki pod blokiem nie maja honoru i nie dadza Tobie wygrac. Zywym dowodem na to jest moj kumpel, ktory od kilku lat cwiczy brazylijskie ju-jitsu i wyglada jak niezly miesniak. NIgdy jeszcze nie wpieprzyl nikomu gdy byl sam....taka jest mentalnosc tych wszystkich zabijakow w dresach. Zawsze z kolesiami jest mocny.

Stad nasuwa sie jeden wniosek...na godzinke przed snem zmiast siedziec przed kompem zakladasz adidaski i biegniesz przez 0.5h na pelen gaz, wracasz do domku, prysznic i spisz. PO okolo miesiacu takich codziennych treningow 90% dresow/pakerow/kravmaga mistrzow/ i innych pal odpada po 10 minutach pogoni za Toba. Ktos uzna ze to wstyd tak uciekac...niech powie to samo jak podejdzie do niego 3 kolesi w dresach.

Metoda wyprobowana i naprawde sprawdzona, mozna sie jeszcze niezle usmiac z takiego cwoka w dresie, ktory sapie jak wol....

Pewna modyfikacja to dac w ryj+ucieczka...wymaga troche treningu i silnych nerwow...wyglada mniej wiecej tak...walisz kolesia czolem(podkreslam czolem) w nos dokonujac przy tym niwielkiej rotacji glowa...polepsza to skutecznosc zadania ciosu i w 70% przypadkow konczy sie zlamaniem nosa+ obfity krwotok. Trzeba to zrobic szybko i bez zastanowienia potem uciekac. Dodatkowo mozna sprobowac kolesia zlapac za glowe zeby sie nie odsunal ale to polecam tylko tym, ktorzy maja stalowe nerwy i troche sily w lapach.

Pozdrawiam
malutk_a
jak tak was czytam to az ciarki przechodza po plecach ale przypomnialo mi sie jak brat mi opowiadal jak zwiewal przed dresami, ale zanim uciekl zdarzyli mu przywalic z kopa w twarz i nos zmiazdzony ale mial fuksa bo kolesie szybko odpadli i go nie dogonili
a dresy to cwaniaki jak sa w grupie bo jak idzie jeden to taki spokojniutki, ze az trudno uwiezyc
Berserker
Tu macie linka do Vortalu budo->> http://budo.net.pl/ i kliknijcie na walki uliczne.Pozatym jak jest okazja to dać drapaka i mieć ujmę na honorze niż naciągać się z sądami.Prosty przykład-: Chyba parę lat temu jakiś kolo sprał czterech gości którzy dybali na jego, czy doszło to mocnej szapraniny i gostki mieli "kłopoty" ze zdrowiem.A co się stało tą osobą co się broniła? Została oskarżona za pobicie i wyzwana od bandytów przez sędzinę ( o ile dobrze pamiętam chyba użyła tego słowa- "bandyta") i ciągany był po sądach.

Więc jak to jest - ktoś może mnie sprać a ja nie mogę poturbować w obronie własnej ??!
Bigos
CYTAT(Jimi @ 26.07.04 - 16:17)
@Bigos to chodzi o obronę własną lub bliskich osób a nie że ktoś się uczy Krav Maga czy Combat 56 żeby jechać na zadyme i kogoś zabić !!
Jeżeli ktoś zrobił by krzywde tobie lub komus z twoich bliskich to nie patrzyłbyś czy mu złamiesz rękę, zmiazdzysz tchawice czy jeszcze cos smile.gif
*


Rozumiem czyli po prostu, trzeba zabić nie obezwładnić.... fragez.gif
Dla niestety ma zmiażdze mu tchawice i co fragez.gif ano pójde do mamra. Będziesz z dziewczyną wyjdzie 5 gości bedziesz się namiatał i zgrywał wielkiego hero fragez.gif Czy dasz noge fragez.gif Ty się zajmiesz Dwoma LOLAMI (lub oni Tobą) A pozostała trójka Broń Boże mogłaby się zająć Twoja dziewczyną.... Fakt można cwiczyć ale Krav Maga wduszanie oczu miazdzenie tchawicy ? o To chodzi ? Wole gościowi dać gonga żeby padł na glebe i za 20 min obudził się z bólem głowy.... Gdy podchodzi do Ciebie paru "dresiarzy" używanie nóg to nie hańba, wole dać "foresty" niż pózniej latać z twarza po chirurgach.@Jimi, tymbardziej gdy jesteś z kimś Tobie bliskim powinieneś unikać takich sytuacji gdzie możesz się "wykazać" znajomością Krav Maga czy wspomnianym Combat 56 .Kompletnie jestem przeciw sztuką walki w które nie mają na celu obezwładnienia, lecz trwałego okalecznia lub co gorsza zabójstwa.... Wtedy stajesz sie podobny do tych "Troglodytów" z ulicy..... Bicie to ostateczność pamietaj o tym.... Podam także dobry przykład.... Mianowicie, mam Znajomego cwiczył Boks dobre osiem lat, skończył ponieważ ulegał czesto kontuzji rzepki...
Któregoś dnia wracał z Imprezy. Zaczepiło go dwóch gości którzy akurat wychodzili z bramy. Chceli mu zabrać wszystko co przy sobie miał, jednemu chłopakowi złamał kręgosłup (chłopak kaleka)..... Drugi "oprawca" szybko sie pozbierał. I kto trafił do mamra ? znajomy.... Mimo że tamci mieli nóż i mimo że grozili że zginie. Jednak pójść do więzienia... to jednak upokorzenie. A tam, można się "zgorszyć" Ostatnio spytałem go co by zrobił gdyby sytuacja sie teraz powtórzyła. Opowiedział: Uciekłbym Takie szkoły typu Krav Mag czy Combat 56 nie powinny wogóle istnieć. Ponieważ tam nie uczą samoobrony, tam uczą
Zabijania.


Bigos angel_not.gif
elekrytyk
Zaczac chyba nalezaloby od kondycji ... w zadnym wypadku nie polecam trenowac na ulicy bo to po pierwsze bardzo niebezpieczne a po wtore by sie nauczyc wcale nie trzeba nikomu nosa lamac ...

Krav Maga to dla mnie ciut za mocne jak na sposob samoobrony, wiekszosc technik jest bardzo brutalna i nie chodzi bynajmniej w nich o tymczasowe unieruchomienie przeciwnika. Zabawy z paralizatorami i straszakami lub co gorsza z gazowa bronia sa niezwykle niebezpieczne i w takim wypadku juz lepiej chyba sie starac o bron ostra ...
Dlaczego tak uwazam ? bo wyciagniecie straszaka moze w szczegolnych okolicznosciach sprowokowac do uzycia przez przeciwnika wlasnej broni - niekoniecznie np pistoletu, paralizatory to tez zabawka ... a jej uzycie wbrew pozorom nie nalezy do najwygodniejszych (juz lepiej uzyc gazu).
Skoro nie uczyles sie do tej pory mozesz spokojnie poszukac czegokolwiek w okolicy, jesli Cie wciagnie to wspaniale, jesli do tego bedziesz mial na tyle duzo samozaparcia by trenowac dluzej i regularnie zawsze bedziesz mogl miec poczucie - podkreslam "poczucie" wzglednego bezpieczenstwa ale z pewnoscia nie pewnosci. Walka na ulicy czy w knajpie to nie przelewki nawet dla wprawionych ludzi i tu nie ma miejsca na popisy i spektakularne techniki.

Nalezy przede wszystkim unikac miejsc i sytuacji w ktorych mozna oberwac, honor to jedno a wlasne zycie to drugie wiec jesli nie masz pewnosci ze przeciwnik jest sam staraj sie za wszelka cene unieszkodliwic go najszybciej jak to mozliwe i niekoniecznie na dlugo - byles mogl spokojnie sie oddalic.

Mieszkam w sporym miescie, regularnie bylem klientem wielu dyskotek i mniej lub bardziej podejrzanych knajp. Wielu z moich znajomych gdy zakonczyli wlasne "kariery" na tzw bramce ma teraz swoje lokale i zaden wlacznie ze mna nie przepada za takimi zajsciami na ulicy.
Wielu z nich mialo sporo osiagniecia w sportach walki (zapasy, taekwondo) a jednak wiekszosc twierdzi ze na ulicy po prostu sie boja walczyc ...
Malo tego: kilka razy musialem spedzac sporo godzin na komisariatach i sadach tlumaczac sie z efektow tzw obrony koniecznej bo ZUS nie jest zbyt chetny placic renty i nie przypominam sobie bym kiedys sie dobrze bawil z tego powodu.

Naucz sie bronic jesli bedziesz czul sie bezpieczniej ale jak podkreslalem najwazniejsze to unikac takich sytuacji bo nigdy nie mozna byc pewnym jak to sie skonczy - niezaleznie od przeciwnika wink.gif

Jako przyklado podam ostanie moje wyjscie z takimi perypetiami: zaczepil mnie na dyskotece chlopaczek niezle podpity ktory wazyl mniej wiecej polowe tego co ja. Bylem tam z spora grupa znajomych i nie byly to opiekuni z przedszkola wiec czulem sie mozna powiedziec pewnie. Chlopaczek koniecznie chcial wyjsc ze mna i mimo staran nie udalo mi sie go odwiezc od tego pomyslu wiec nie namyslajac sie wyszedlem z nim nie proszac nikogo z kolegow by poszedl za mna ...
Po wyjsciu trafilem na 3 bramkarzy i ich ciezke buty na mojej glowie. Juz sprowadzony do parteru nic nie widzac od wlasnej krwi zostalem jak podejrzewam uratowany przez szefa bramki (ktory jak sie okazalo byl moim znajomym) a ktorego nie bylo na poczatku tego zajscia. Oczywiscie koledzy gdy wyszli gotowi byli wyrownac rachunki ale uwierzcie mi ... juz nie mialem na to ochoty bo nie wiedzialem skad sie tyle krwi we mnie wzielo blink.gif

Reasumujac - ani umiejetnosci ani znajomosci nie zawsze pomoga uniknac lania, pewnosc siebie i zludne poczucie wlasnych umiejetnosci szybko zostaja zweryfikowane przez zycie i tylko zdrowy rozsadek moze byc dobrym doradca w takich sytuacjach ...
Pozdrawiam i przepraszam za przydlugi post smile.gif
Maryan
CYTAT
Takie szkoły typu Krav Mag czy Combat 56 nie powinny wogóle istnieć. Ponieważ tam nie uczą samoobrony, tam uczą
Zabijania.

Coz @Bigos trudno nie przyznac Ci racji, aczkolwiek wszystko zalezy od tego jaki osobnik uzywa tej techniki. NIkt przy zdrowych zmyslach i swiadomosci pojscia do pierdla nie bedzie miazdzyl tchawic, urywal jaj itd. Z drugiej jednak strony(tu uklon w kierunku cytatu) gdy masz zahamowania natury etycznej to nie wygrasz...

Jak dla mnie wnioski sa proste:
1. 1vs1 czyli sytuacja praktycznie nie spotykana na ulicach...wtedy mozna walczyc nawet nie znajac zadnych technik...
2. wszyscy vs JA...jak to sie mowi "run Forest, run" pamietacie????

I na koniec aby podsumowac dotychczasowa dyskusje...z postow wielu userow wynika iz wiekszosc z was wyobraza sobie co by zrobila gdyby zaistaniala sytuacja o ktorej mowie wyzej...niestety z waszych bunczucznych wypowiedzi wynika ze byscie po prostu taka grupke dresow rozlozyli na lopatki po kolei robiac jeszcze fatality...sorry chlopaki zycie to nie gra...tu nie ma hit pointsow i next round...
Na sam koniec zostawiam was z taka sytuacja...idziesz sam ulica i wychodzi do Ciebie 2 panow w dresach, w wiadomym celu, lamiesz jednemu reke a drugiemu nos...wiesz jak to wyglada na policji? Kto ma swiadkow? Myslisz ze uwierza Ci ze sie broniles? Powiedza iz zastosowales srodki wykraczajace poza konieczne do samoobrony....
Jelsi ktos zamierza mi napisac iz nawoluje do biernosci..to niech lepiej przeczyta moje posty w tym dziale... furious.gif
Pozdrawiam
BTW Podoba mi sie stanowisko @Bigosa...mysle, ze z takim podejsciem przetrwa w miejskiej dzungli dluzej niz niejeden z bohaterow... thumbsup.gif
Jimi
@bigos rozumię cie , ale........... to nie wina jego tylko naszego wymiaru sprawiedliwości sad.gif

A jeżeli szedłbyś z dziewczyną to co uciekałbyś z nią ?? Jakoś tego nie widze, ty może uciekniesz ale ona ??

Prawde mowiac teraz gdy piszemy to łatwo mowić o takich sytuacjach ale jezeli przytrafi sie to w zyciu (ptfu wypluc to slowo) to nie wiadomo co czlowiek zrobi albo jest w stanie zrobic.

Aha a odnosnie tych "sportow" to jezeli ktoregos z was ktos zajdzie od tylu i chwyci to co wtedy ?? Bedziecie uciekali z nim na plecach ??? Lub gdy bedziecie siedzieli na plazy i z nienacka ktos bedzie chcial wam dowalic ?? Bedziecie uciekali w gaciach po miescie ?? biggrin.gif Mysle ze wtedy przydało by sie uniknac tego i uwolnic sie z pod presji (przewagi) przeciwnika a pozniej uciekac i dlatego polecam filmy ktore podał @Maryan

PS: W najbliższym czasie wrzuce jeszcze pare do odpowiedniego działu wink.gif

EDIT:

@Maryan i @elektryk rozumie was doskonale ale ja mowie o tym jak sie bronic kiedy jesteśmy zaatakowani a nie ze .... jestem S.Seagal i rozwale ich wszystkich biggrin.gif Jezeli juz ktos nas zaatakuje wtedy nalezy pokazac co sie potrafi (nawet jeden strzał) a pozniej ucikac biggrin.gif

EDIT2 :

@Maryan nie mowie ze ich rozwalam tylko chodzi mi tu o to zeby np. dac dziewczyne czas do ucieczki a pozniej ty sam uciekasz smile.gif
A najlepszym sposobem na uniknienie walki jest (niekiedy) rozmowa no chyba ze juz jestes peweien co do intencji napastnika/ow ... to wtedy uciekasz
Maryan
CYTAT(Jimi @ 26.07.04 - 21:37)
A jeżeli szedłbyś z dziewczyną to co uciekałbyś z nią ?? Jakoś tego nie widze, ty może uciekniesz ale ona ??


Sorry ale nie bardzo widze alternatywe....tzn Ty @Jimi rzucasz sie z piachami na przewazajace sily wroga...a moze jeszcze kazesz swojej Kobiecie tez sie rzucic i drzec paznokciami po twarzy... a_rotfl.gif

Kiedy idziesz z kobieta wyjscie jest jedno...zadnego bohaterstwa..bo i tak Ci wpieprza zeby sie popisac... censored.gif
Pozdrawiam
malutk_a
ja sie zastanawiam nad pojsciem na jakis kurs samoobrony i taka jest niestety prawda bo czasami az boje sie isc ulica zwlaszcza jak widze co potrafia nawet kilkunastoletni chlopcy
jakas nie widzi mi sie bycie workiem treningowym, niestety nie biegam zbyt szybko wiec szanse mam male a wydaje mi sie, ze chociaz podstawowa znajomosc sztuki obrony zawsze daje rezultat chocby taki by wiedziec jak uniknac ciosu i gdzie uderzyc by zabolalo oprocz wiadomego miejsca rolleyes.gif
Jimi
@malutk_a i dlatego własnie polecam te filmiki instruktazowe ktore podał @Maryan biggrin.gif i dla kobiet sie tam cos znajdzie biggrin.gif
Bigos
CYTAT(Jimi @ 26.07.04 - 21:37)
EDIT2 : @Maryan nie mowie ze ich rozwalam tylko chodzi mi tu o to zeby np. dac dziewczyne czas do ucieczki a pozniej ty sam uciekasz smile.gif
A najlepszym sposobem na uniknienie walki jest (niekiedy) rozmowa no chyba ze juz jestes peweien co do intencji napastnika/ow ... to wtedy  uciekasz
*


Czyli można to zrozumieć w ten sposób, Ja ide na nich pięciu.... dziewczyna ucieka.

1.).Opcja, jakimbyś nie był "kozakiem" pięciu Cię obłoży bez większych problemów. A Twoja Dziewczyna będzie na następny dzień płakała że jej chłopak leży na OIOM (Oddział Intensywnej Opieki Medycznej) Takie są realia skopią Ci tyłek jeżeli nie dla pieniędzy to dla zabawy. Zresztą nie sądze aby w Tylu się z Tobą "męczyli"... Wystarczy że jeden z nich pobiegłby za Twoją dziewczyną jak myślisz dałaby mu rade? , a Ty Co robisz w Tym czasie ? "Zajmujesz" jego kolegów....

2.)Uciekasz z nią co sił w nogach, jakiegoś lokalu otwartego w pobliżu. Gdy juz widzisz że coś sie swięci a ich jest więcej nie pytaj o co Chodzi gdy jesteś z Kobietą, tylko już szykuj sobie jakiś backup... Pamiętaj Nie Ona za Ciebie odpowiada ale Ty za nią ( Przepraszam Feministki wink.gif ) Myśle że to najrozsondniejsze wyjście...

CYTAT
Jezeli juz ktos nas zaatakuje wtedy nalezy pokazac co sie potrafi (nawet jeden strzał) a pozniej ucikac biggrin.gif


Pokazać co się potrafi ? przed kim ? przed Dziewczyna ? wierz mi będzie w niebo wzięta... huh.gif Wlaniesz mu jedne strzał on odda ci nożem a jak nie on to jego kolega... Za tydzień pojdziesz na misato jeden z tej grupki Cię pozna i łomot.

CYTAT
Aha a odnosnie tych "sportow" to jezeli ktoregos z was ktos zajdzie od tylu i chwyci to co wtedy ?? Bedziecie uciekali z nim na plecach ??? Lub gdy bedziecie siedzieli na plazy i z nienacka ktos bedzie chcial wam dowalic ?? Bedziecie uciekali w gaciach po miescie ??


Hmmm dziwny argument, na plaży kto mnie zajdzie od Tyłu ? Nie słyszałem o Tym smile.gif
N plaży gdy jest ładna pogoda jestem codziennie smile.gif No nie licze tych babek w bikini które mi sie wieszają na szyje a_rotfl.gif No chyba, zartujesz smile.gif W mieście zawsze ktos wychodzi Ci "naprzeciw" nie od tyłu....

Tak jak powiedział Ele, unikać takich sytuacji chodzić w grupach znajomych, w miare możliwości a jeżeli Broń Boże, znajdziemy się w takowej zachowanie zimnej krwi i trzeżwego myślenia... Lepszej recepty wydaje się nie ma.....

PS. yawn2.gif

Bigos angel_not.gif
DiTOX
CYTAT(POSTMAN @ 26.07.04 - 11:47)
Ostatnio był na POLSAT SPORT turniej (polski) róznych stylów walki i wygrał w nim właśnie przedstawiciel judo. Pokonał miedzy innymi gości z tekwondo i karate brazylijskiego. Jak sie nauczysz Judo i walki w parterze to nie ma z toba nikt szans.
*



Ogolnie nie sugerowałbym sie tym polsatem bo co to za walka jak zawodnicy nie mogą używać podstawowych technik, np. zawodnik reprezentujący muay thai nie mógł uderzać łokciami i kolanami a właśnie na tym ta sztuka walki polega. Jeśli mówimy o tym samym co było w mariocie . Organizatorzy chyba chcieli zrobić walki bez zasad z zasadami. :ranting:


Moje zdanie jest takie podbija do ciebie wieksza grupa i chcą ci zrobić krzywde a nie masz gdzie uciec, nie patrzysz tylko napie******* jak leci a że to ty im zrobisz krzywde to już masz to w dupie w końcu oni cię napadli a nie ty ich furious.gif
malutk_a
CYTAT
Moje zdanie jest takie podbija do ciebie wieksza grupa i chcą ci zrobić krzywde a nie masz gdzie uciec, nie patrzysz tylko napie******* jak leci a że to ty im zrobisz krzywde to już masz to w dupie w końcu oni cię napadli a nie ty ich 


dobra a co wtedy gdy z toba idzie dziewczyna tez napie***** jak leci??
hmm a co z dziewczyna? myslisz, ze ona dalaby rade im jak ciebie by wykonczyli?
to wcale nie jest takie latwe bic a pozniej sie zastanawiac zwlaszcza gdy jest sie z dziewczyna
a tak pozatym to w sumie sama nie wiedzialabym co robic gdyby taka grupa podeszla i miala ochote przywalic mojemu chlopakowi a on jak sie wkurzy to jest jak taran
DiTOX
Co ty gadasz jak idziesz z dziewczyną to mogą cie tylko napaśc ćpuny a jak wiadomo śpuny są słabe i problem że polegniesz odpada , nigdy w życiu nikt mnie nie zaczepił jak szedłem z kobitką, zresztą w Warszawie nikt mnie wogóle nie zaczepia nawet jak ide sam, najwyżej o fajka respekt.gif
Jimi
@Ditox ma racje zbyt dramatyzujecie systuacje smile.gif a co jesli by z toba szla babcia ..... wink.gif


Panowie i Panie odbiegamy zbytnio od tematu, bo koles chcial sie dowiedziec jak sie nauczyc bić a nie co robic w danej sytuacji tongue.gif

@Bigos troche przesadzasz z tą plażą wink.gif bo mozesz zawsze stac tylem odwrocony do bramy i wtedy jeden cie łapie od tyłu (bez skojarzen) a drugi chce ci coś zrobić i co robisz.... ??
Bigos
CYTAT(Jimi @ 27.07.04 - 10:36)
@Bigos troche przesadzasz z tą plażą wink.gif bo mozesz zawsze stac tylem odwrocony do bramy i wtedy jeden cie łapie od tyłu (bez skojarzen) a drugi chce ci coś zrobić i co robisz.... ??
*


Yo, Wtedy to już dzwonie pod Straż Pożarną laugh.gif (nigdy nie zwykłem stać w tyłem w bramach, szcególnie bram na plaży wink.gif )

Rzeczywiście odbiegliśmy nieco od tematu, także przepraszam za lekkie pobrudzenie topicu z mojej strony. Teraz można uczyć się bić ph34r.gif

Bigos angel_not.gif
malutk_a
ale tak czy tak chec nauczenia sie bicia powstaje z powodu zaistnialych sytuacji lub tego co slyszalo sie od znajomych

zreszta zawsze dobrze wiedziec tez jak unikac takich sytuacji i jak sie z nich wybronic bez walki jak do nich dojdzie
bo wiadomo przemocy przemoca sie nie zniszczy ale bardziej sie ja wzmocni
takie jest moje zdanie
nawet najbardziej wyszukane sposoby walki nie zastapia zdrowego rozsadku
elekrytyk
Usmialem sie do lez od tej plaży a_rotfl.gif
Bez przesady ... jesli juz nawet na plazy to raczej w nocy - spokojnie mozesz w gaciach szukac taksowki albo isc gdzie mieszkasz chocby w samych skarpetkach wink.gif

W ciagu dnia jesli to nie zima z pewnoscia ktos Ci pomoze.
Co do obrony z niewiasta pod opieka niestety mialem taki przypadek wieki temu, w centrum miasta o 15 wsrod tlumow ludzi zaczepilo mnie 3 pijaczkow i skonczylo sie na niezlym zamieszaniu. Nie moglem sobie z nimi poradzic przez dobre kilka minut ale na szczescie to na mnie sie skrupilo a nie na dziewczynie.
Dopiero po kilku minutach jakis zyczliwy czlowiek sciagnol mi z plecow jednego pasozyta i przytrzymal moment az dokoncze tego na ktorym siedzialem. Nie wiem jak to by sie skonczylo w jakims malo uczeszczanym zaulku ale jak widac czasem i w centrum miasta mozna stracic ubranie - bo tak sie to dla mnie skonczylo wink.gif wygladalem po wszystkim jak by mnie psy zaatakowaly biggrin.gif

W jednym z linkow podanych wczesniej jest artykul na przestroge ... mistrz polski w (niewazne) w knajpie oberwal nozem i moze skonczyc na wozku ... wiec ani umiejetnosci ani przewaga fizyczna nie ma jak widac wplywu na przebieg walki.

Pozdrawiam
BLINK
co juz nikt nic nie pisze?
konflikt
A co tu dużo pisać. Idź ćwiczyć to się nauczysz bić.
Pozdrowienia.
Jimi
@Blink a co jeszcze chcesz wiedzieć ?? wink.gif
kraku
a ja kiedys cwiczylem ju-jitsu. mialem nawet zdawac egzamin a 6 kyu ale mi jakos nie wyszlo... ju-jitsu pogrzebane.

ale co pamietam z treningow ktore byly mocne, bardzo mocne, bo trzenerzy nie bawili sie z nami... co pamietam to uniki - przed uderzeniem, przed atakiem nozem itp; przewroty - przez biodro, przez ramie; pamietam tez pady - pady zostaly nam wpojone tak mocno ze do dzisiaj upadam nie na dlonie a na cale przedramie zeby rozlozyc sile upadku.

ju-jitsu czesto jest postrzegane jako "cienka" sztuka walki, nie dla twardzieli jak karate kyokushin.

ale nalezy pamietac ze odmiany ju-jitsu uczyli sie samurajowie, ze wyzsze stopnie zaawansowania to zabawa z kijkami, ze wykorzystujesz sile przeciwnika tak jak w aykido.

poza tym kazda sztuka walki uczy sprawnosci, pewnosci, poprawnej oceny sytuacji, ukladania sobie rozwiazan problemow. w zdrowym ciele zdrowy duch :)

jak skoncze robic dyplom to znaczynam znowu cwiczyc :)
Piotrek19988
Co wy mowiecie ja dostalem nawet jak jechalem z dziewczyna 4 kozakow pijanych zaczeli do mnie sapac w autobusie raczej z autobusu nie uciekne ?? i dostalem po gebie naszzczescie koledzy w siedli i mi pomogli bo tak by ciezko zemna bylo i w autobusie nikt nie pomogl tylko sie patrzeli bo bali sie zareagowac tak jest zawsze. taka Polska smile.gif Chcesz sie nauczyc bic to poprsotu wez rekawice z kumplem i sie bijcie tak nabierzesz pewnosci siebie i czegos sie nauczysz nalatwiejszy sposob ja tak zrobilem smile.gif ale od wtedy nie mialem takich sytuacji to byl pierwszy raz i ostani mam nadzieje Pozdrawiam
lokocool
@Piotrek19988 spojrz na date ostatniego posta...04.09.04

Troszke widze ktos odkopal strusienki temat wink.gif

Pozdr. smiley13.gif
Maryan
Rozpoczynam Off-topic biggrin.gif

Swoją drogą żeby znależć tak stary temat to trzeba sporo się na forum naszukać smile.gif

Doceńmy to, że Piotrek19988 zarejestrował się po to aby wyrazić swój pogląd w temacie sprzed 2 lat biggrin.gif

Oznacza to, żę przebrnął przez całe sito rejestracyjne na forum, odnalazł temat i zapostował smile.gif

R5spect po prostu.
Rumburak
Choroba... to juz dwa lata minelo , a ja pamietam jakby ten temat byl wczoraj wink.gif
OkweL
CYTAT(Rumburak @ 26.09.06 - 12:17) *
Choroba... to juz dwa lata minelo , a ja pamietam jakby ten temat byl wczoraj wink.gif

Kurcze a ja jakos ominalem ten temat ohmy.gif tongue.gif
CYTAT(Maryan @ 26.09.06 - 12:14) *
Doceńmy to, że Piotrek19988 zarejestrował się po to aby wyrazić swój pogląd w temacie sprzed 2 lat biggrin.gif

Taa i docenmy to, ze prawdopodobnie 8latek (Piotrek1998..8) ma juz doswiadczenia w tej materii huh.gif

Jakis czas temu bylo podobne pytanie na Forum Osiolka. (link)

Po kilku dniach otrzymalem PM, w ktorym autor tematu przyznaje racje, ze nie trzeba sie wcale uczyc bic, jezdzic na ustawki itp zeby czuc sie bezpieczniej z dziewczyna. I dodam, ze byl mlody, nawet bardzo mlody.

Sam nie raz wracam poznym wieczorem/w nocy, odprowadzam kogos, itd. I przede wszystkim nie spuszczam glowy liczac kroki. Idac widze co sie dookola mnie dzieje i nie pcham sie tam gdzie widze tlum "glosnych ludzi". Poza tym jesli dziewczyna jest inteligentna to sama rozumie o co chodzi...
alban
Tu akurat filmik co zrobic jak Cie napadaja a Ty idziesz z dziewczyna...mozna by powiedziec: zło ukarane smile.gif
http://www.yourfilehost.com/media.php?cat=...rong_person.wmv
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2012 Invision Power Services, Inc.