No opowiem wam niezłe jajca. Dotychczas miałem zainstalowanego Symanteca Corporate x64. Byłem przekonany, że chroni mój komputer nad wyraz dobrze.
Do czasu...
Do czasu, kiedy w TEMP'ie zauważyłem pojawiające się pliki 47exmodul32.exe (ogólnie szablon ##exmodule32.exe), co sugerowało na obecność Trojan.Horst cośtam. Przeszperałem internet i okazało się, że Kasperksy 6 może go usunąć. Zainstalowałem, przeskanowałem cały komputer i... o ZGROZO! Wykyłem i usunąłem ze 20 innych Trojanów! Symantec ŻADNEGO z nich nie wykrył pomimo, że posiadał najnowsze definicje! Pieprzę takiego antywirusa! Wysterilizowałem wszystkie twarde dyski z tych robali, ręcznie pousuwałem podejrzane pliki (choćby smssb.exe) i wpisy z rejestru (odwołanie do smss.exe z katalogu Windows\System\), etc.
Ale problem z Kasperskym 6 polega na tym, że pożera podczas odpalania programów, czy ich pracy, nawet do 33% zasobów procesora (na ustawieniu medium-security). Co do licha? Na czas pracy z komputerem muszę w nim wyłączać aktywne skanowanie pamięci! Idiotyzm.
Może poradzicie mi jakiś równie skuteczny Antywirus? (Produkty Symanteca odpadają - ich już nigdy nie użyję, AVG nie działa pod x64, Kaspersky zbyt zasobożerny...)
