Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Ile znaczy muzyka?
Osłomania > Dyskusje i Pogawędki > Muzyka - Kafejka
gulon
Czym dla Ciebie jest muzyka?...
Taki temat. Chciałbym wiedzieć, jak muzyka wpływa na nasze/Wasze życie. Nie będę ukrywał, że dla mnie jest to królowa sztuk. Bez niej życie na tej ziemi byłoby nudne i puste. Granie i słuchanie jak inni grają wiele razy podtrzymało mnie w wierze w sens tego życia. Oglądam filmy, czytam książki, ale bez przynajmniej godziny, dwóch w słuchawkach lub przed głośnikami dzień uważam za stracony? Dlaczego mogę nie zjeść, nie wypić, nie wyspać się, a coś muszę posłuchać?... Co w tych dźwiękach jest takiego, że nie można bez nich żyć? Jak to jest w Waszym przypadku?...
Wiggly
Coś co skutecznie poprawia nastrój. Chcąc za pomocą filmu czy książki uzyskać podobny efekt trzeba mimo wszystko poświęcić troche czasu a przy muzyce wystarczy zapuścić kilka ulubionych kawałkow i jest OK smile.gif. W sumie niezależnie co robie przy komputerze to zawsze słucham muzyki. A co jest w tych dźwiękach? hmmm ja zawsze poluje na dobre solówki gitarowe których moge sluchać i słuchać i wyobrażam sobie jakby to było gdybym to ja grał a nie np. Satriani czy Vai smile.gif To także coś co pozwala sie oderwać od rzeczywistości, słuchawki na uszach muzyka "na full" i zapomina sie o bożym świecie:)
pkacz
Co za temat... A ja mam tylko 9 palców by o tym napisać smile.gif

CYTAT
God gave rock and roll to you,
gave rock and roll to you
Put it in the soul of everyone


Kiedyś, dawno temu, muzyka była tłem, czymś co mi towarzyszyło bo interesowali się tym rodzice... Mając 12 lat, znałem na wylot Queen, Beatlesów, Czerwone Gitary... Sam słuchałem tego co akurat leciało - Modern Talking, New Kids On The Block, Depeche Mode wink.gif Ale tak naprawdę zaczeło się gdy pewna koleżanka (Ania Nowis - nie sądzę żeby to czytała, ale pozdrawiam) powiedziała mi że ona lubi różne zespoły np. Metallicę... Chcąc być na klasowej fali, nabyłem sobie w muzycznym to co akurat było: czarny album... Tak się składa że miałem wtedy walkmana z nowoczesną smile.gif funkcją autorewersu i gdy włożyłem do niego tą kasetę to przestałem słuchać dopiero gdy baterie padły... Po 9 godzinach. Te 9 godzin zmieniło wszystko, muzyka stała się powietrzem, życie tłem. Przez te 15 lat nieliczne były dni żebym nie spędził trochę czasu przy jakimś źródle dźwięku smile.gif

CYTAT
Lashing out the action, returning the reaction
Weak are ripped and torn away
Hypnotizing power, crushing all that cower
Battery is here to stay


Mam na imię Paweł i jestem uzależniony od muzyki. 1 X zeszłego roku ożeniłem się, wiadomo wesele, zabawa, następnego dnia poprawiny do późna w noc... 3 X był pierwszym dniem kiedy po całym stresie mogliśmy nieco odpocząć i spędzić trochę czasu sam na sam. Ja jednak poszedłem na koncert DIO smile.gif

CYTAT
Like a spiral on the wind
I can hear it screamin' in my mind
Long live Rock and Roll


Szczególną miłością obdarzyłem rock i metal w których widzę spadkobierców wysoce energetycznej muzyki Bacha i Wagnera... Uwielbiam Chopina, Paganiniego, Griega, Czajkowskiego, Verdiego. Znam dość dobrze tzw. muzykę rozrywkową od Billa Haleya do Franza Ferdinanda. Lubię blues i jazz, tanga i muzykę Orientu, mam na swej półce nawet nieco popu i hip hopu... Ale to Rock i Metal władają moją duszą...

CYTAT
I remember everything!
I remember every little thing as if it happened only yesterday.
I was barely seventeen and I once killed a boy with a Fender guitar
I don't remember if it was a Telecaster or a Stratocaster,
but I do remember that it had a heart of chrome and a voice like a horny angel!
I don't remember if it was a Telecaster or a Stratocaster,
but I do remember that it wasn't at all easy.
It required the perfect combination of the correct power chords,
and the precise angle from which to strike.
The guitar bled for a week afterward and the blood was - ooh -
dark and rich like wild berries.
The blood of the guitar was Chuck Berry red.
The guitar bled for about a week afterward but it rung out beautifully,
and I was able to play notes that I had never even heard before.
So, I took my guitar and I smashed it against the wall,
I smashed it against the floor,
I smashed it against the body of a varsity cheerleader,
I smashed it against the hood of a car,
I smashed it against a 1981 Harley Davidson.
The Harley howled in pain.
The guitar howled in heat.
And I ran up the stairs to my parents' bedroom.
Mommy and Daddy were sleeping in the moonlight.
Slowly I opened the door, creeping in the shadows,
right up to the foot of their bed.
I raised the guitar high above my head,
and just as I was about to bring the guitar crashing down upon the centre of the bed,
my father woke up screaming:
"Stop! Wait a minute! Stop it boy! What do you think you're doing?
That's no way to treat an expensive musical instrument!"
And I said "God dammit Daddy! You know I love you,
but you've got a hell of a lot to learn about rock and roll!"


W domu mogę słuchać muzyki tylko w słuchawkach (ech bloki) więc moje autko zmienia się powolutku w studio odsłuchowe, spędzam w nim ok 2 godzin dziennie i jest to czas wypełniony muzyką. Jeśli się nie spieszę to zwykle zjeżdżam na prawy pas, ustawiam 50km/h na tempomacie i zatapiam się w dźwięku... Jeśli się spieszę to puszczam coś dynamicznego i... zdążam biggrin.gif

CYTAT
Fighting the World every single day
Fighting the World for the right to play
Heavy Metal in my brain
I'm fightin for Metal cause it's here to stay


Muzyka siedzi we mnie bardzo głęboko... Czasami Ania śmieje sie ze mnie bo bezwiednie poruszam się w rytm muzyki która brzmi tylko w mojej głowie... Ale cóż, zawsze coś mi się nuci w głowie, taki soundtrack do mego życia smile.gif

CYTAT
For the music is your special friend
Dance on fire as it intends
music is your only friend until the end
Phaet
Czym muzyka jest dla mnie? Niczym. Może lecieć ale nie musi i tak nie zwracam uwagi. Na przykład przed chwilą: Wyłączyli radio, włożyli jakąś taśme i po chwili poszli a ja zostałem sam. Wracają, pytają sie 'jak tam muzyka' a ja wiem co powiedzieć i zastanawiam sie 'jaka muzyka?'.
Czasem z braku innych zajęć zaczynam analizować treść piosenki tylko po to aby stwierdzić iż jest bez sensu (jakaś 'siekiera siekiera' teraz leci...).
Nigdy niczego nie słuchałem. A jak ktoś sie dziwi i pyta jakim cudem to odpowiadam prosto: 'no bo po co?'. Jakoś nie widze praktycznego zastosowania muzyki.
Ale ogólnie nie przeszkadza mi (no chyba, że za głośno leci) ale też nie ułatwia życia.
No chyba, że to hiphop wtedy to mam ochote sie pociąć zardzewiałymi grabiami.
Sam_son
Muzyka dla mnie jest mało ważna. Przydaje się tylko czasem jak pracuję w nocy przy kompie lub podczas podróży samochodem. Choć w samochodzie to przeważnie włączone jest radio i na zmianę leci muza i podawane są wiadomości. Dlatego muzykę traktuję jedynie jako niekoniecznie najważniejsze tło. Jedynie muzykę inaczej postrzegam w filmach. Wtedy pomaga wczuć się w akcję filmu. Co do gier to też służy jako dodatkowe tło. Jednak w grze Diablo 1 i 2 była bardzo dobra i wyśmienicie dopasowana do gry dlatego jest to jedyna gra gdzie oprócz samej gry wspominam jeszcze muzykę.


Pozdrawiam
Samik
żyrafka
Dla mnie muzyka jest ważna ale nie na tyle żeby leciała cały czas w tle , czasami chcę pobyć sobie w ciszy, sam na sam ze swoimi myślami .
Uwielbiam glośną muzykę podczas jazdy samochodem i wlączam nie dla poprawy nastroju, tylko wtedy, jak już mam jako tako fajny nastrój... ale od sluchania dobrej muzyki , takiej, która na mnie działa w jakiś dziwny sposób i się podoba, mam gęsią skórke na rękach... tak reaguję...
pawcio
Zacytuje Elvisa - You were always on my mind
Yahol
Muzyka jest zawsze. Choc nasi znajomi twierdza, ze jezeli ogladamy jakis film i na dodatek nam sie podoba - to oni musza ten film obchodzic szerokim lukiem smile.gif
Czesciowo jest tak i z muzyka. Sporej czesci mojej ulubionej muzyki, nikt nie jest w stanie strawic dluzej niz 5 minut smile.gif
Slucham muzyki w pracy, przy pracy, na spacerze z psem....nosze ze soba playera, dosc pojemnego smile.gif
a na nim
- w zaleznosci od nastroju i potrzeby:
Pink Floyd, Deep Purple, Janis Joplin, Jefferson Aiplane, Jimi Hendrix.....raczej klasyka rocka niz nowosci smile.gif
- w zaleznosci od tego co robie:
-obecnie np. muzyka religijna XV i XVI wieku.
W pracy jest gorzej smile.gif bo np. wspolpracownicy a i klienci wymagaja sad.gif konwersacji, a to skutecznie uniemozliwia smile.gif sluchanie.

I uwaga: posiadam pierwszy stopien muzykalnosci - odrozniam kiedy graja, a kiedy nie
Ale nie wyobrazam sobie dnia bez muzyki.

Ps: sluchajac muzyki, bywam niebezpieczny smile.gif
-albowiem albo zapadam w katatonie przy muzyce smutnej, nastrojowej, spokojnej
-albo tworze nowe swiaty, w ktorej mnisi pieja chory w strzelistych katedrach, muzzeini zwoluja wiernych na modly, rycerze mkna na swoich bojowych rumakach, pustyna mieni sie barwami sztandarow, zbroi a niebo migocze blaskiem ostrzy kopii i lanc....

Nio... to sobie popisalem smile.gif
Skye
Niewiem czy kazdy wie ale muzka towarzyszy ludzkosci od kiedy tylko zaczela byc czyms wiecej niz zwyklymi zwierzetami.
Czy muzyka jest wam obojetna? Jest bo jest? A wyobrazcie sobie msze bez niej, albo gdybyscie przez cale zycie nie uslyszeli zadnego koncertu. I czy napewno nie jest wam potrzebna? ';]
Ale wracajac do tematu i zostawiajac moje fizolofowowanie.
Muzyka jest dla mnie czyms niezbednym w zyciu, czasem lubie pobyc w ciszy ale dzien bez muzyki jest dla mnie troche pusty. Moze to byc muzyka z radia, wystukiwana przezemnie o stol ale dzwieki muzyczne/muzycznopodobne sa dla mnie czyms baaardzo w zyciu potrzebnym.
Slucham muzyki najrzoniejszej, od afrykanskich bebnow przez hip-hop, reggae, dancehall, rock, az do alternatywy. Ale nie zmienia to tego, ze muzyka jest czyms co daje mi w zyciu sile, pokrzepia i poprawia nastroj.
''my music set me free''
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2012 Invision Power Services, Inc.