Mam dosyc zarabiania groszy, dosyc braku perspektyw, dosyc naszej polityki, dosyc...
(jestem 25 letnim 40 latkiem)
15 lipca wylatuje do Londynu, co bedzie dalej to juz wszystko sie okaze na miejscu.
(uspokoje zatroskanych, ze calkowice w ciemno nie lece - min. pomoc uzyskam)
wroce (na forum) - kiedy ?
Z powodu braku komputera+internetu na poczatku (3,4,5 miesiecy ?) moj dostep bedzie poteznie ograniczony,
jakie decyzje w zwiazku z moja emigracja podejmie "gora" to sie okaze juz niedlugo. (jak sie domyslam
bilet kupilem w jedna strone...
oczywiscie do 15 bede na forum
[niektorzy juz widza, teraz wie reszta]
update
