szkoda mi takiej fajnej przeglądarki, ale chwilowo przestałem jej używać.
Strony mniej więcej ładują się tak samo niż w innych przeglądarkach (chociaż różnice widzę, bo przy odpalonych zasysaczach bardziej powoli się ładują,a w innych przeglądrkach normalnie). Ale np. filmiki z youtube już nie - bardzo często doczytują się, co mnie wkurza.
Pod IE7/Operą/Safari ten problem nie występuje, czyli to nie jest wina łącza. Objaw jest taki, jakby Firefox miał przydzielone czasami 1/10 możliwości łącza.
Na innym komputerze z Firefoxem pod tym samym łączem jest ok...
Sprawdzałem w konfiguracji Firefoxa czy jest jakiś magiczny dings, ale nie znalazłem. Być może coś trzeba gdzieś w rejestrze poprawić, nie mam pojęcia.
Co począć?