Witam
od wczoraj mam taki problem, że gdy modem DSL-a Speedstream 5100 jest podłączony do routera to nie moge się na tego routera dostać. Wpisuje IP wewnetrzne 192.168.1.1 lub zewnętrzne i nic, przeglądarka wyrzuca przekroczenie limitu czasu. Gdy odłącze modem od routera i zresetuje routera wtedy bez problemu moge bez problemu dostać się do ustawień routera. Dodam jeszcze, ze co kilka godzin modem się resetuje, ale po kilku sekundach zpowrotem działa. Koleś z obsługi technicznej stwierdził, ze to wina ustawień na routerze, co raczej nie jest prawdą bo od lat ustawienia są takie same i wszystko działało do wczoraj. Internet też jest i ma takie parametry jakie powinien mieć, jednak ciągle nie moge połączyć się z routerem
Dla sieci wewnętrznej ustawiony jest Nat mode:
IP routera:192.168.1.1
Netmask 255.255.255.0
Ip użytkowników 192.168.1.2-192.168.1.9
Ustawienia zewnętrzne:
IP xx.xxx.xx.82
Gateway xx.xxx.xx.81
Netmask 255.255.255.252
modem działa jeśli podłącze go do swojego komputera. Ale żeby się dostać na router musze odpiąć modem, zresetować router i potem po wpisaniu ip i po podaniu loginu i hasła moge dopiero coś na tym routerze pogrzebać. Podłączenie modemu praktycznie od razu uniemożliwia dostanie się na router.
W czym moze być problem?
Z tego co udalo mi sie na szybko znalesc to ten modem ma wbudowany (byc moze zablokowany) router i mozna sie na niego zalogowac po ip.
Jedyna mysl jaka mi przychodzi to ze modem ma adres ip taki sam jak router, sprawdz czy jak podlaczysz modem bezposrednio do komputera (nie podlaczony do internetu) to czy jestes w stanie sie na niego jakos dostac (ewentualnie ustalic adres ip i przeskanowac porty).
próbowałem już jednak w przypadku, gdy urządzenie ma służyć jako zwykły modem to oni nie udostępniają hasła :/ Co do portów to nie sprawdzałem, jednak próbowałem się zalogować poprzez port który wykorzystuje do emula i który wiem, że napewno nie jest blokowany no i dalej kiszka.
Ale to i tak już chyba nieistotne bo dzisiaj ni z tego ni z owego jest już ok, moge bez problemu logować się na routerka, co uświęca mnie w przekonaniu, że jakieś tam mieli problemy w TP.
W każdym razie ... Xahil dzięki za pomoc
jednak nie do końca jest dobrze. Przez pewien czas było ok, a teraz znowu dupa. Interesujące jest to, że jeśli w ustawieniach WAN zamiast ip xx.xxx.xx.82 wpisze xx.xxx.xx.83 czyli adres broadcast to wszystko jest w porządku i na router moge sie dostać i net wszystkim działa. Nie wiem już co jest grane.
no i pytanie czy moge sobie tak wykorzystać ten adres broadcast?
w tej opcji dsl-a mam 5 zewn. adresów ip: od 82 do 86, moja maska to 255.255.255.252 a brama ma 81 na końcu. No i sądząc po masce ustawienie: gateway na 81, ip na 82 i broadcast na 83 jest prawidłowe, ale jednak nie działa :/ Dopiero ustawienie ip na 83 działa, tylko gdzie sie podział broadcast?
a sprobuj zmienic routerowi siec na jaka inna np 192.168.2.0/24
Edit: wlasnie przeczytalem edycje twojego posta

jesli masz wiecej niz 1 adres ip (82) to masz zla maske (i 83 nie jest broadcastem tylko 1 z prawidlowych adresow) sprobuj z maska 255.255.255.248
powyrzucałem wirtualne serwery, zmieniłem ip i maske i narazie chodzi, ale poza tym odpiąłem kolesia, który ma swojego dsl-a i swoje wirtualne serwery i czy możliwa jest kolizja w takiej sytuacji gdzie na switchu spotykają sie 2 dsl-owskie ip i 2 wirtualne serwery na bazie tych ip?
CYTAT(Wiggly @ 30.10.07 - 19:07)

powyrzucałem wirtualne serwery, zmieniłem ip i maske i narazie chodzi, ale poza tym odpiąłem kolesia, który ma swojego dsl-a i swoje wirtualne serwery i czy możliwa jest kolizja w takiej sytuacji gdzie na switchu spotykają sie 2 dsl-owskie ip i 2 wirtualne serwery na bazie tych ip?
O ile nie ma konfliktow adresow (ze 2 komputery czy wirtualki maja ten sam adres) to powinno dzialac, i fakt ze jest wpiete do tego samego switcha raczej nie powinien miec znaczenia. Chociaz dla mnie to raczej dziwnie wyglada, i wydaje mi sie ze o wiele lepszym rozwiazaniem jest podpiecie modemu(ow) do routera(ow) i routera(ow) do switcha
no tak jest ja mam modem wpięty do routera a router do switcha, on ma modem wpięty do serwera na linuksie i jeden kabel wpięty do mojego switcha i za pośrednictwem tego switcha przesyła neta do swojego brata. Ja nie mam dotępu do jego ustawień, on nie ma do moich. Swego czasu były problemy z dhcp bo obaj mieliśmy to włączone i moi użytkownicy mieli problem z pozyskaniem adresu sieciowego, więc pomyślałem, że być może znowu coś "ciekawego" ustawił co ma wpływ na mój sprzęt. Rozważałem jeszcze możliwość zainfekowania któregoś komputera jakimś wirusem, który by wysyłał straszną ilość danych i tym samym blokował router bo okazało się, że jedynie u mnie net jako tako działał, a u reszty nie bardzo. Więc poprosiłem jeszcze ludzi, żeby pousuwali ewentualny syf i profilaktycznie cofnęli system o kilka dni. Narazie "odpukać" wszystko działa jak należy.
no i to nie był problem z dwoma adresami dsl na switchu. Podziałało chwile i znowu dupa. Próbowałem zmieniać adresacje i nic. Ponadto aktywność sieci jest praktycznie zerowa, a dioda routera wskazująca aktywnosć modemu napierdziela jak oszalała. Nie wiem, może router szlag trafił :/
to wyglada po prostu na zaje*iste zmulenie routera, tylko niewiadomo od czego.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.